Po wielu trudach z jej wydaniem – drukarnie odmawiają jej druku a pracujący przy jej edycji sabotują jej wznowienie – trafia do Waszych rąk dzieło Hugo Wasta, pod tytułem Złoto. Jedna z trzech książek, które przekreśliły dorobek tego argentyńskiego pisarza na dekady. Mimo, że okrzyknięty największym hiszpańskojęzycznym autorem początków ubiegłego wieku (na jego koncie kilkadziesiąt tytułów!) Wast znika z publicznej przestrzeni prawie całkowicie. Prawie, bo wyciągany jest jedynie jako antysemitnickie monstrum do straszenia niepokornych.
Złoto – opowieść o żydowskich biznesmenach. Przeplatana sensacyjnym wątkiem produkcji złota. Jak to? Produkcji złota?! W rzeczy samej. Czy pasja wsparta odpowiednimi środkami może przełamać bariery niemożliwego?
Jednakże gwoździem do trumny kariery Wasta okazuje się miecz. Katolicki miecz, który przeszywa żydowską duszę.
Tego już za wiele! Wast musi za to zapłacić. I płaci. Znajdźcie Państwo jego Kahał, Złoto czy 666 w księgarniach na świecie.
A sam autor przywoływany – jak Józef Mackiewicz, zoologiczny antykomunista – jedynie, kiedy trzeba spionować niepokornych.








Reviews
There are no reviews yet.